

To prawdziwa uczta smaków prosto ze słonecznej Italii! Matteo Brunetti pokazuje, jak przygotować festę we włoskim stylu we własnym domu
Przepisy kulinarneTa książka kucharska to prawdziwa uczta smaków we włoskim stylu. Matteo Brunetti tradycyjne dania ze słonecznej Italii przeplata z autorskimi potrawami podkręconymi nowoczesnym twistem. Dolce vita na talerzu!

Matteo Brunetti to popularny kucharz, prezenter telewizyjny i twórca internetowy, którego na Instagramie obserwuje ponad 400 tys. osób. Łącznie w mediach społecznościowych, w których dzieli się swoimi autorskimi przepisami i udziela praktycznych porad dotyczących gotowania, zgromadził już ponad milionową społeczność! Jego znakami rozpoznawczymi są humor i charakterystyczne powiedzonka, które na stałe weszły do języka internetu.
Finalista 6. edycji programu „MasterChef” jako rodowity Włoch jest najlepszym ambasadorem kuchni, kultury i tradycji słonecznej Italii. Urodzony w Rzymie kucharz właśnie zadebiutował jako autor. W książce kucharskiej „Włoska uczta” zebrał ponad 60 przepisów na tradycyjne dania, które przeplata z autorskimi, podkręconymi nowoczesnym twistem potrawami. Dzięki niej poznasz cucina italiana z prawdziwie włoskiej perspektywy.
Wyjątkowa uczta smaków podzielona została na 7 części, które możesz dowolnie łączyć. Wybierz z każdej kategorii po jednym daniu i przygotuj swoją unikalną festę we włoskim stylu. W książce znajdziesz nie tylko najlepsze przepisy, które podbijają podniebienia internautów, ale także specjalną, stworzoną przez Matteo playlistę, dzięki której przeniesiesz włoski klimat wprost do własnego domu.
Na zaostrzenie apetytu, dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak Literanova, publikujemy 5 przepisów z książki „Włoska uczta”.
Buon appetito!

„Włoska uczta” – 5 przepisów z nowej książki kucharskiej Matteo Brunetti:
1. Ucztowa sałatka Caprese
Gdy mowa o Caprese, najczęściej przychodzi nam do głowy jeden, zapamiętany z restauracji obraz: mdły talerz z plastrami mozzarelli i pomidorów, które właściwie smakują jak styropian. To danie bar dzo mocno kojarzone z włoską kuchnią, ale mylnie uważane za mało przebojowe i nudne.
Włochy są krajem bogactwa smaków, tekstur, aromatów i przede wszystkim świeżości. Powiem Wam jedno: gdy wypróbujcie Caprese z tego przepisu, już nigdy nie zamówicie tego dania w restauracji, tylko zawsze będziecie robić je sami w domu. Składników nie jest mało, ale uwierzcie mi, że przygotowanie zajmie Wam dosłownie 5 minut. A Wasi goście będą zachwyceni.
SKŁADNIKI NA 6 PORCJI:
• 150 g czerwonych pomidorków koktajlowych • 150 g żółtych pomidorków koktajlowych • 2 pomidory malinowe • 2 pomidory czekoladowe • 2 pomidory bawole serce • 2 mozzarelle • 2 burraty • 1 ricotta • 250 g mini mozzarelli • świeża bazylia* • świeża mięta • 1 łyżka oregano • 2 łyżki kremu z octu balsamicznego • skórka z 1 cytryny • 6 suszonych pomidorów • oliwa z oliwek • sól • pieprz
Opcjonalnie:
dowolne jadalne kwiaty – do dekoracji
Przygotowanie:
1. Pierwszy i najważniejszy krok: umyj wszystkie pomidory.
2. I teraz do roboty! Koktajlowe pokrój na pół, malinowe i czeko ladowe pokrój w ćwiartki. Pomidory bawole serce pokrój nato miast w grube plastry (po 2 cm każdy).
3. Dużą brytfankę lub blachę wyłóż papierem do pieczenia (mimo że nie będziemy tego piec – potrzebujesz po prostu dużego naczynia, możesz użyć także dużego półmiska). Rozłóż wszystkie pomidory w brytfance. Układaj je na przemian. To będą nasze fundamenty. Jako pierwsze piętro wyłóż pokrojone na pół mozzarelle. Burratę również przekrój na pół i rozłóż niedbale (to nasze drugie piętro) to tu, to tam – jak Pollock na swoich obrazach albo jak Twój były, który też był to tu, to tam.
4. To samo zrób z ricottą. Porozkładaj ją łyżką w różnych miejscach. A następnie identycznie rozłóż mini mozzarelle.
5. Całość przypraw na bogato: solą, pieprzem i oliwą. Posyp liść mi świeżej bazylii i mięty. Dodaj trochę oregano. Polej bardzo delikatnie kremem z octu balsamicznego. Wierzch posyp startą skórką cytryny i posiekanymi suszonymi pomidorami.
6. I masz najlepszą Caprese, jaką kiedykolwiek zjesz! Ty i twoi goście będziecie zachwyceni. Trust me, I’m Italian!
Matttteo’s tip: W zależności od sezonu możesz bawić się różnymi rodzajami pomidorów i ziół. Kombinuj, w kuchni nie ma ograniczeń.
* W moich przepisach nie doprecyzowuję ilości ziół. To, ile ich dodacie, zależy od Was – może to być garść albo 2 listki – w zależności od tego, jak lubicie.

2. Aglio, olio e peperoncino
Trzy słowa: aglio, olio oraz peperoncino. Od razu leci nam ślinka, włoska muzyka gra w głowie i czujemy ten wyjątkowy zapach smażonych na oliwie czosnku i chili z tym przepysznym makaronem posypanym natką pietruszki albo – tak jak ja ją nazywam – „natką boską”.
Jest wiele sposobów na przygotowanie tej potrawy, bo każdy kucharz ma swoją metodę, żeby to danie było mamma mia!
Tym, co ja cenię w dobrym aglio, olio e peperoncino, są właści wie połączone składniki i intensywna kremowość „sosu” (którego tu nie ma!).
Jak to zrobić? Zaraz Wam wytłumaczę!
SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:
• 4 ząbki czosnku• 2 papryczki chili • 1 pęczek natki pietruszki • 200 g makaronu spaghetti (lub innego długiego makaronu) • 50 g oliwy z oliwek • sól • pieprz
Przygotowanie:
1. Najpierw drobno posiekaj czosnek. Baaaaardzo drobno. Chili przekrój wzdłuż na dwie części. Ze środka papryki wyciągnij ziarenka. No chyba, że wolisz mocno pikantne dania – wtedy zostaw ziarenka na swoim miejscu. Pokrój teraz połówki chili w cienkie paseczki. Posiekaj też boską natkę pietruszki. Teraz jesteś gotowy, żeby stworzyć arcydzieło.
2. Na dużą patelnię wlej oliwę i od razu dodaj do niej czosnek, chili oraz (jeżeli zostały) łodygi natki pietruszki. Ustaw palnik na średnią moc i smaż przez parę minut.
3. W międzyczasie w osobnym garnku zagotuj wodę z odrobiną soli. Gdy zacznie bulgotać, wrzuć do niej makaron. Jeżeli składniki na patelni zaczną się zbyt mocno smażyć, wlej do nich trochę wody spod makaronu i pomieszaj całość szpatułką lub drewnianą łyżką.
4. Makaron wyciągnij po około 2 minutach gotowania i przełóż na patelnię razem z 1 lub 2 chochlami wody. Zwiększ ogień pod patelnią i smaż, mieszając makaron, aż woda się zredukuje. Następnie dolej kolejną chochlę. Mieszaj, poczekaj, aż płyn się zredukuje, i znów powtórz. Rób tak do momentu, aż makaron będzie al dente. W tym czasie oliwa powinna nabrać kremowej konsystencji.
5. Przełóż wszystko na talerz. Gotowe!

3. Cannelloni z ricottą i krewetkami
Gdy myślę o tym daniu, od razu przypomina mi się kuchnia mojej Nonny. Cannelloni to takie typowe włoskie danie, które babcie przygotowują na niedzielny obiad dla całej rodziny. Ponieważ robi się je bardzo łatwo, można od razu przyrządzić duże ilości. I wszystkim – naprawdę wszystkim – smakuje.
Zaprezentuję Wam tutaj wersję, która jest wyjątkowo pyszna – będzie to połączenie szlachetnej ricotty z krewetkami i pomidorami.
SKŁADNIKI NA 4 PORCJE:
• 300 g świeżych krewetek • 1 pęczek natki pietruszki • świeża bazylia • 500 g ricotty • skórka z 1 pomarańczy • 500 g passaty pomidorowej • 4 ząbki czosnku • 16 rurek cannelloni • oliwa z oliwek • sól • pieprz
Przygotowanie:
1. Zacznij od krewetek. Obierz je i wyczyść. Odłóż, a resztę drobno posiekaj. Posiekaj także natkę pietruszki i garść liści bazylii.
2. Do dużej miski dodaj ricottę, posiekane krewetki, połowę posiekanej natki pietruszki, posiekaną bazylię, skórkę startą z pomarańczy. Całość dobrze przypraw solą, pieprzem i oliwą. Wymieszaj wszystko i przełóż do rękawa kuchennego.
3. W drugiej misce wymieszaj passatę pomidorową i drobno posiekany czosnek. Dodaj sól i pieprz.
4. Na spód brytfanki wyłóż trochę sosu pomidorowego. Następnie każdą rurkę cannelloni wypełnij farszem z ricotty. Dzięki rękawowi cukierniczemu zrobisz to precyzyjniej. Cannelloni ułóż w brytfance, na pomidorowym spodzie. Teraz polej wszystkie cannelloni sosem pomidorowym i małą ilością oliwy.
5. Całość wstaw do piekarnika ustawionego na 170°C. Piecz około 15 minut lub aż cannelloni będą miękkie.
6. W międzyczasie na małej patelni rozgrzej trochę oliwy i na dużym ogniu smaż pozostałe krewetki, aż się przyrumienią. Przypraw je solą i pieprzem. Wiadomo, nie spieprz tego.
7. Podaj wszystko razem na talerzu. Na koniec posyp natką pietruszki, polej odrobiną oliwy i...
Matttteo’s tip: To danie możecie potraktować trochę jak lasagne, ale w zmienionym kształcie. Śmiało więc eksperymentujcie z różnymi smakami i farszami wypełniającymi cannelloni. Tyko pamiętajcie, żeby zrobić wystarczającą ilość sosu, inaczej makaron może się przypalić.

4. Focaccia
Gdy mówię „focaccia”, jestem pewien, że do głowy przychodzi Wam jedna z następujących opcji: wysoka buła, dosyć zbita, polana oliwą, albo pizza, niska, podawana z solą i rozmarynem. A może myślicie jeszcze o czymś innym? Każdy ma bowiem trochę inne wyobraże nie o focaccii, ponieważ we Włoszech jest po prostu wiele, wiele, wiele ich rodzajów.
Przepis, który Wam tu podaję, jest dosyć uniwersalny. To znaczy, że możecie z niego zrobić zarówno wysoką, jak i niską focaccię. Wszystko zależy od naczynia, którego użyjecie do pieczenia.
Uprzedzam tylko, że ta potrawa uzależnia!
SKŁADNIKI (LICZBA PORCJI BĘDZIE ZALEŻEĆ OD FORMY, KTÓREJ UŻYJECIE):
Na ciasto:
• 400 g mąki chlebowej • 350 g wody • 6 g świeżych drożdży • 14 g oliwy z oliwek • 8 g soli
Do dekoracji:
• oliwa z oliwek • pesto bazyliowe czosnek • oliwki • pomidorki koktajlowe • rozmaryn • sól wędzona
Przygotowanie:
1. Starannie wymieszaj wszystkie składniki na ciasto w misce, a następnie przykryj ją i odstaw na 30 minut.
2. Po odkryciu ciasta „poskładaj” je mokrymi rękami – trochę tak, jak zamyka się pudełko. Z góry do dołu, z dołu do góry, z lewej do prawej, z prawej do lewej, po 3–4 razy w każdej kombinacji. Ponownie przykryj ciasto na 30 minut, a potem znów „poskładaj” ciasto.
3. Powtórz ten proces jeszcze 4 razy, całość powinna zająć 2–21⁄2 godziny. Samo „składanie” jest szybkie, więc nie bój się takiego przedziału czasowego, bo rzeczywistej pracy jest w tym naprawdę niewiele.
4. Na koniec zafoliuj miskę z ciastem i schowaj ją do lodówki na 24 godziny.
5. Posmaruj blaszkę do pieczenia sporą ilością oliwy. Możesz dla bezpieczeństwa wyłożyć ją wcześniej dodatkowo papierem do pieczenia – mniejsze ryzyko, że ciasto przyklei się do spodu.
6. Teraz wyłóż ciasto na blaszkę i przykryj je mokrą ścierką lub folią. Będzie gotowe w momencie, gdy niemal dwukrotnie urośnie. Możesz też odczekać maksymalnie 2 godziny.
7. Odkryj ciasto, dodaj na jego wierzch oliwę, pesto oraz czosnek, oliwki i pomidorki. Posyp je rozmarynem i solą wędzoną. Zrób w cieście wgłębienia palcami, tak jakbyś robił masaż – jak Tajka.
8. Blaszkę włóż do wcześniej rozgrzanego do 230°C piekarnika. Piecz przez 25 minut.
9. Wyciągnij i... Buon appetito!
Matttteo’s tip: Blaszka, której używałem, miała rozmiar 21 × 25 cm – przy takich wymiarach foccacia wychodzi bardzo wysoka. Na tomiast jeżeli chcecie, żeby była bardziej chrupiąca i zdecydowanie niższa, to śmiało użyjcie płaskiej blachy od piekarnika i delikatnie rozłóżcie ciasto na całej jej powierzchni.
Jeśli zdecydujecie się na zrobienie niższej focaccii, pamiętajcie, że wtedy czas pieczenia będzie krótszy.

5. Granita cocomero e melone
Wiem, że na pewno uwielbiacie włoskie gelati, ale czy kiedykolwiek próbowaliście zjeść granitę? Jest to smakowy lód, który tradycyjnie ściera się na tarce z grubymi oczkami i polewa syropem. Bardzo mocno orzeźwiający deser!
Przygotowałem dla Was wersję arbuzową i melonową. Fajne jest to, że takie lody można zjeść łyżeczką albo popijać przez grubą rurkę jak lodowaty napój. Wybór, jak tego kosztować, zostawiam Wam.
SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:
• 800 g obranego arbuza • 500 g obranego melona • 400 ml wody • 230 g cukru • sok z 1 cytryny • świeża mięta – do podania
Przygotowanie:
1. Arbuz i melon obierz, a następnie zblenduj w osobnych na czyniach.
2. Do rondelka wlej 100 ml wody i dodaj 80 g cukru. Gotuj przez 5 minut, a następnie wymieszaj ten syrop ze zblendowanym arbuzem.
3. W dużej misce wymieszaj 300 ml wody z pozostałym cukrem i sokiem z cytryny. Dodaj do tego zblendowany melon i wymieszaj.
4. Oba syropy przełóż do osobnych plastikowych pojemników i włóż do zamrażarki na parę godzin lub do czasu, aż się za mrożą.
5. Gdy nabierzesz ochoty na deser, wyciągnij go, wyskrob z pojemnika i podaj w szklankach. Na sam koniec udekoruj listkiem mięty. Buon appetito!
Matttteo’s tip: Po wyciągnięciu lodu z zamrażarki możesz dodatkowo zblendować go przez kilka sekund i granita będzie idealna!
PRZEPISY POCHODZĄ Z KSIĄŻKI „WŁOSKA UCZTA” WYDAWNICTWA ZNAK LITERANOVA
ZDJĘCIA: ANNA GRUDZIŃSKA SARNA/JEDZENIE JEST PIĘKNE