Meble Take Me Home

Design

Mateusz Karewicz: Kiedy rodzice dowiedzieli się, że rzucam ciepłą posadę w banku, złapali się za głowę. Ja, człowiek z korporacji, i mój wspólnik Robert Budny, specjalista od stalowych konstrukcji budynków, postanowiliśmy robić meble – czyste wariactwo. Tymczasem w grudniu przeprowadziłem się z Łodzi do Warszawy, a już w lutym nasz stolik wystąpił w programie „Dekoratornia”. Posypały się zamówienia.

W dzieciństwie lubiłem rysować meble, potem chciałem zdawać na architekturę, ale rodzice namówili mnie na marketing. Dziś, przyznaję, w prowadzeniu biznesu się przydaje. Ale miałem dosyć korporacyjnych prezentacji, które nic nie wnosiły. Robiąc meble (stoły, stoliki nocne, konsole, biurka), od razu widzę efekt. Wykorzystujemy doświadczenie Roberta i łączymy w meblach stal z drewnem: dębiną lub – jak w przypadku stolików Hollywood – jaworem.

Lubimy eksperymentować. Ostatnio zrobiliśmy blat z logo klubu piłkarskiego Real Madryt. Albo taki z napisem Żoliborz. Mamy też blat jak obraz – nadrukowaliśmy na niego ikonę Matki Boskiej, jaką spotyka się na portugalskich płytkach azulejos. Wszystkie przewinienia popełnione przy takim stole na pewno zostaną odpuszczone...

Wysłuchała: Monika Utnik-Strugała
Zdjęcia: Take Me Home
Kontakt do projektantów: www.takemehome.pl, meble kupimy w warszawskim showroomie na ul. Rydygiera 8/20a

reklama