

Rośliny ozdobne zimą – poznaj rośliny, których kwiaty i kolorowe liście ozdobią ogród o tej porze roku!
RoślinyNawet gdy wszystko jest zasypane śniegiem, w ogrodzie może być pięknie i kolorowo. Poznajcie najpiękniejsze rośliny ozdobne, które zachwycają nas zimą.

Rośliny ozdobne zimą
Nie ma ich może wiele i nie pachną tak mocno jak kwiaty letnie czy wiosenne, ale warto mieć je w ogrodzie. Najlepiej blisko domu, żeby czuć delikatną miodową woń zaraz przy wejściu.
Forsycję znamy wszyscy, jej żółte kwiaty zwiastują wiosnę – gdy opadną, pojawiają się liście. Są jednak takie krzewy, które zakwitają znacznie wcześniej niż ona, bo w środku zimy.
Zimowe kwiaty: jaśmin nagokwiatowy
Nie mylić z upojnie pachnącym w czerwcu białym jaśminowcem – zaczyna kwitnąć późną jesienią, a najpiękniej wygląda zimą. Pierwszych kwiatów jaśminu nagokwiatowego możemy się spodziewać już w Boże Narodzenie i sylwestra, a ostatnich w okolicy Wielkanocy. Krzew przypomina pokrojem berberys, ale kwitnie zupełnie inaczej – wzdłuż nagich gałązek pojawiają się pojedyncze intensywnie żółte kwiaty. Długie i wiotkie pędy można przypinać do kratek, a wtedy będzie się piął. Lubi murki i skalniaki, z których spływa złocistymi kaskadami nawet w wielkie mrozy. Jego ojczyzną są północne Chiny, wytrzymuje więc nasze zimy bez problemu.

Zimowe kwiaty: kalina wonna
Następna piękność z Azji – kalina wonna – obsypuje się kiśćmi różowych kwiatów, zazwyczaj na przedwiośniu. Ale zimy u nas ostatnio są tak łagodne, że można wyczekiwać jej kwiatów – podobnie jak pierwszej gwiazdki – właśnie na Boże Narodzenie. Na początku są różowe, ale w miarę rozwijania bieleją. Pachną mocno i słodko. Krzew ma 2-3 metry wysokości, z wiekiem rośnie raczej wszerz niż do góry. Odmiana karłowa ‘Nanum’ ma góra metr. Obie przy sprzyjających warunkach potrafią powtarzać kwitnienie.

Krzewy ozdobne zimą: oczar pośredni
Kolejny zimowy prezent od przyrody – oczar pośredni – wygląda, jakby go obsiadły złote, czerwone albo miedziane pajączki. Tak prezentują się jednak kwiaty – długie, poskręcane frędzelki, które wykluwają się z pąków, gdy tylko temperatura wzrasta do kilku stopni powyżej zera, i pozostają pomimo nocnych mrozów. Krzewy są bardzo odporne i mało wymagające. Doskonale wyglądają jako soliści na trawnikach lub klombach albo na tle gęstych iglaków.
Rośliny zimnozielone
Trochę dalej od domu, na trawnikach z zimozielonych liści runianek lub barwinków, wychylają się ciemierniki. Zakwitają już w grudniu (im cieplejsza jesień, tym wcześniej), a ich kwiaty przypominają spore gwiazdy. Najbardziej okazałe ma ciemiernik biały Helleborus niger – można go kupić w doniczkach w kwiaciarniach, bo jest równie popularną świąteczną rośliną ozdobną co poinsecja. Jego jednak można przenieść z domu do ogrodu. Rośnie dziko w alpejskich lasach, w Apeninach i wschodnich Karpatach, więc niestraszne mu niskie temperatury. Po świętach warto go wynieść w opatulonym pojemniku na taras i posadzić wiosną w ziemi. Lubi cieniste miejsca, z czasem powinien rozrosnąć się w sporą kępę.

Na ciemnozielonym tle mrozoodpornych roślin okrywowych świetnie wyglądają także białe wrzośce (Erica carnea ‘Snow Queen’), które zakwitają zwykle w połowie stycznia, ale gdy zima jest łagodna (jak ostatnio od kilku lat), potrafią jeszcze wcześniej. Ich kosmate krzewinki są gęsto oblepione białymi dzwoneczkami. ‘Winter Beauty’ też ma kwiaty białe – jawią się pod śniegiem jeszcze bardziej zaskakująco.
W ogrodach zimowych można z myślą o Bożym Narodzeniu hodować w donicach gipsówki, czyli łyszczce. Można ściąć je w październiku–listopadzie (wtedy jeszcze kwitną późne odmiany), wysuszyć i wykorzystać do świątecznych dekoracji. Wyglądają jak śnieżna chmura, pełna maleńkich białych lub bladoróżowych gwiazdeczek.

Rośliny zielone zimą
Komu marzy się zieleń w lutym, powinien wybrać irgi – to taka namiastka trawnika (ich czerwone owoce przyciągają ptaki) – barwinki, które rozrastają się łatwo i szybko, albo błyszczące runianki tworzące puchate dywany. Z pnączy polecamy nieśmiertelny bluszcz, a także wiciokrzew Henry’ego, który ma delikatne, podłużne listki. Sadzimy je przy ogrodzeniach, murach i pniach starych drzew, co dodaje zimowym ogrodom uorku i aury tajemniczości.
Nie można zapomnieć o bergeniach ze skórzastymi ciemnymi liśćmi, kopytniku w barwach najciemniejszej zieleni i jaśniutkim języczniku z podłużnymi liśćmi. Z krzewów wybieramy bukszpany, które formujemy w kule albo stożki. Różaneczniki i azalie znane są ze spektakularnego kwitnienia, zimą ich błyszczące liście wyglądają pięknie.
> Zobacz także: Pieris japoński zielony zimą <

Kolorowe liście w zimowym ogrodzie
Do zieleni i śnieżnej bieli możemy dołączyć plamy czerwieni. W ogrodach na zachodzie Polski sprawdza się głogownik, którego młode liście są czerwonawe. Posadźmy w ogrodzie niewysoki, ale pięknie przebarwiony kiścień, rdzawą uncinię, która przywędrowała do nas aż z Nowej Zelandii. Do tego tria warto dołączyć czerń. Wystarczy popatrzeć na wyglądające jak trawy konwalniki. Jeśli chcemy dodać odrobinę srebrnego koloru, posadźmy trawy – kostrzewy sine.

Niezastąpione są wielobarwne żurawki – od prawie czarnych, poprzez różowe, pomarańczowe, aż do limonkowych. Zachwycić mogą również turzyce – żółte, paskowane, miedziane, srebrzyste, zielone. Dodają rabatom lekkości i ruchu. Warto też pomyśleć o uniwersalnych trzmielinach występujących w różnych kombinacjach barw. W zależności od gatunku mogą być wysokie, wspinać się lub płożyć.
I na koniec ważna rada: jesienią dobrze posprzątajmy rabaty, aby gwiazdy zimowego ogrodu mogły zabłysnąć.
> Zobacz także: Ogród zimowy guru angielskiego ogrodnictwa <
TEKST: DANUTA MŁOŹNIAK, gardenarium.pl i Joanna Halena
ZDJĘCIA: ALAMY/BE&W, GAP PHOTOS, SHUTTERSTOCK