

W urządzaniu tego domu pomogły moodboardy i... wyobraźnia! Zobaczcie przytulny dom Roksany z @domnaludowej
Wnętrza z instagramaStyl farmhouse, cosy, skandynawski… W tych wnętrzach miesza się wszystko co sprawia, że od wejścia można poczuć się tu po prostu wygodnie. Kominek w salonie aż zaprasza, by rozsiąść się na kanapie i odpocząć. Zapraszamy do domu Roksany z @domnaludowej, która opowiada nam czym się inspirowała, co było największym wyzwaniem i gdzie najchętniej dziś spędza czas w swoim domu.

Mieszkam tu od… dwóch lat, minęły dokładnie we wrześniu. Wnętrza urządzam właściwie do dziś, jesteśmy już bliżej końca. Wykańczamy ostanie pomieszczenie, czyli łazienkę na piętrze.
Styl moich wnętrz… to różnorodna mieszanka. Trochę modern farmhouse, cozy, znajdą się nawet elementy stylu skandynawskiego.
Inspirowałam się… zdjęciami na Pinterest i Instagramie. Uwielbiam wnętrza Shea ze Studio McGee oraz Amber Lewis, ale jest również wiele pięknych, inspirujących polskich kont na Instagramie, do których regularnie wracam.




Największym wyzwaniem… są dla mnie zawsze łazienki i tak było tym razem. Dobranie płytek na podłodze i ścianach zajęło sporo czasu. Zmiany zdania, koncepcji, co chwilę były nowe pomysły… Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Nikt nie ucierpiał, no może mąż trochę zmęczył się tym etapem. Finalnie łazienka wyszła nam całkiem ładnie. W tym momencie nie chciałabym nic w niej poprawiać. W urządzaniu bardzo pomogły moodboardy i… wyobraźnia. Nie znam się niestety na programach do urządzania wnętrz, a szkoda.
Najbardziej w moim domu podoba mi się… łazienka! Przy niej natrudziłam się najmocniej wymyślając jak ma wyglądać. Jestem z niej dumna, bo od początku do końca jest moim pomysłem! Spodobała się też moim obserwatorom w social mediach, a to dla mnie duże wyróżnienie.
Ulubionym miejscem w moim domu są… kuchnia i salon, ale gdybym miała wybrać tylko jedno to będzie salon. Uwielbiam go za to, że jest taki przytulny, delikatny, a jednocześnie z charakterem. Dodatki z drewna i ciepłe kolory sprawiają, że odpoczywam. Teraz w okresie jesiennym dodatkową przyjemnością w salonie będzie palący się kominek. Sporo osób nam go odradzało, ale ich nie posłuchaliśmy i dziś się z tego cieszę.




Najbardziej rozpoznawalne elementy w moim domu to… meble. Drewniany stół z szarymi krzesłami, a nad nimi lampa w amerykańskim stylu. Zielona szafka w łazience, która była moim wyjściem ze strefy komfortu, bo najbezpieczniej czuję się w beżowych, szarych odcieniach. Bałam się, że ta zieleń szybko mi się znudzi, a okazała się pięknym akcentem wnętrza, który zostanie z nami na długo. Równie ważne są dodatki – wazony z drugiej ręki, świeczniki, obrazy w stylu farmhouse, suszone kwiaty, lampy i kosze wiklinowe, których jestem wielką fanką.
Osobie, która zaczyna przygodę z urządzaniem wymarzonego domu radzę… aby przed każdym zakupem przedmiotów do domu, zastanowić się i przemyśleć każdy aspekt tego zakupu. Ja na początku kupowałam pod wpływem emocji, bo bardzo mi się coś podobało. Nie zastanawiałam się czy to będzie funkcjonalne, czy będzie pasowało… Teraz kupując przemyślę dokładnie wszystkie za i przeciw, prześpię się z pomysłem, sprawdzę, poszperam czy jednak nie znajdę czegoś innego, np. tańszego. Warto urządzać swój dom dokładnie tak, jak nam się podoba. Nie patrząc na to, co jest aktualnie modne w social mediach.
Jeśli chcecie zobaczyć wiecej zdjęć z domu Roksany,
odwiedźcie jej profil na Instagramie @domnaludowej