
Nowoczesny dom pod Wrocławiem – drewno dodaje mu przytulności, a mocny granatowy akcent ciekawie ożywia wnętrze
Styl nowoczesnyPięć przeprowadzek i wystarczy. Julia z Tomaszem zbudowali w końcu wymarzony własny dom. Ogromne wrażenie robi tu przestrzeń, zabawa światłem i wędrujący po wnętrzach zdecydowany kolor!
Jesteśmy ofiarą naszych marzeń – śmieje się Julia. I tłumaczy, że dziewięć lat temu z mężem Tomaszem pojechali do pracy do Bukaresztu, z małymi dziećmi. Wyjazd miał być „na chwilę”, ale chwila przeciągała się coraz bardziej. – Znajomi się budowali, kupowali mieszkania i remontowali je, a my przeprowadzaliśmy się do kolejnego wynajmowanego domu – opowiada.
Tych wynajętych lokali zaliczyli pięć, od jednego w ciężkawym stylu włoskim po dom rodem ze skandynawskiego katalogu zdobny w upiorne płaskorzeźby. W końcu podjęli decyzję, że już wystarczy. Gdy obowiązki wezwały ich z powrotem do Polski, stwierdzili, że chcą mieć już własny kąt. Zaprojektowany i urządzony dokładnie tak, jak sobie to wymyślili.
Zobacz też: Nowoczesny przeszklony dom w sosnowym lesie – wnętrza ozdabia kolekcja malarstwa i rzeźby
Nowoczesny dom pod Wrocławiem – urządzony funkcjonalnie, przytulnie i wygodnie
– Mieszkanie w wynajętych domach nauczyło nas, że nasze miejsce musi być przytulne i wygodne – mówi Julia. – Niby prosta rzecz, ale nie zawsze oczywista. Bo chodzi o najprostsze sprawy: żeby w przedpokoju było dość miejsca na wszystkie kurtki i buty, żeby w garażu można było swobodnie przejść z zakupami (i nie trzymać tam rowerów czy starych mebli), a w pralni zmieściła się rozłożona deska do prasowania, by jej nie chować.
I najważniejsza rada od doświadczonych w urządzaniu przyjaciół: już na etapie projektu wynająć architekta wnętrz. Julia i Tomasz trafili do Marty Magnowskiej-Krawiec z pracowni KODO. Oto, co było dla nich istotne w nowym, wymarzonym domu.
Dwupoziomowy salon i sprytna spiżarnia ukryta kubiku
Centralnym punktem domu jest kubik. Sześcienna konstrukcja pokryta drewnem przyciąga wzrok i oddziela kuchnię od dwupoziomowego salonu. Zamyka nieco przestrzeń, a drewniana okładzina ociepla wnętrze. Ma też praktyczne zastosowanie: w środku urządzona została spiżarnia.
Drewno powraca w różnych pomieszczeniach, ale szczególnie zauważalne jest użycie okładziny drewnianej na suficie, co nieco obniża jego wysokość. – Właścicielom zależało na efekcie przytulności, ale również użyciu materiałów przyjemnych w dotyku – mówi projektantka. Drewno to naturalny wybór, ale sprawdziły się też spieki imitujące marmur, którymi obłożony został kominek. Ten jest potężny i by uniknąć monotonii, płyty na nim zostały położone nierówno, tworząc bardziej trójwymiarową formę.




Aranżacja nowoczesnego domu – drewno dodaje mu przytulności, a mocny granatowy akcent ciekawie ożywia wnętrze
– Gdy wypatrzyłam te kobaltowe kanapy, od razu wiedziałam, że to jest to – mówi Julia, która na tle eleganckich bieli, ciepłych brązów, złota i miedzi chciała mieć odważne plamy koloru. W całym domu pojawiają się konsekwentnie kobaltowe, granatowe akcenty w różnych formach i odsłonach: na ścianach, w meblach.
Kolejnym ważnym elementem jest oświetlenie. Julia żartuje, że światło wymknęło się spod kontroli i ich dom z pewnością widać z kosmosu. Miało być jasno, więc światło jest wszędzie, podświetlane są nawet półki z bibelotami. A lampy o ciekawych, geometrycznych formach – od szklanych baniek, które wyglądają, jakby ktoś je przed chwilą nadmuchał albo zamknął w złotych klatkach, po ogromne obręcze – od razu zwracają uwagę.
Nowoczesna kuchnia – praktyczność ponad wszystko
Dwie lodówki to najważniejsze wyposażenie kuchni. Chodziło o to, żeby wszystko się mieściło. Takich praktycznych rozwiązań jest tu zresztą więcej, bo Julia sumiennie zebrała doświadczenia z miejsc, które wynajmowali. Ma więc bardzo dużo miejsca na pojemniki na śmieci, w zlewie jest młynek, a kuchenna wyspa, zaopatrzona w palniki gazowe oraz płytę indukcyjną, została tak zaaranżowana, żeby można było wygodnie zjeść przy niej śniadanie.

Drewniana okładzina na ścianach i suficie – dodaje wnętrzu przytulności
Przestrzeń robi w tym domu ogromne wrażenie, ale architektka zadbała, by nie wiało chłodem. Poza eleganckimi kolorami przytulny klimat do wnętrz wprowadzają drewniane okładziny – na ścianach i suficie – wędrujące po całym domu, drewniane żaluzje, tapety przenikające się zabudową, mozaiki obok marmurowych płytek.
W końcu niezliczone, nieoczywiste podświetlenia, jak ledowe paski na ścianie klatki schodowej, podświetlone od dołu szafy garderobiane czy wezgłowie łóżka. To wszystko daje efekt otulenia. Rodzina mieszka tu zaledwie od pół roku. Julia śmieje się, że wciąż są na etapie parapetówki. Ale najważniejsze, że wreszcie są u siebie!
Projekt wnętrza: Marta Magnowska-Krawiec, KODO, kodo.pl
Tekst: Staszek Gieżyński
Zdjęcia: Yassen Hristov
Stylizacja: Magdalena Chudkiewicz @soryzabalagan
Zobacz też: Ten nowoczesny dom inspirowany naturą i podróżami to przytulna oaza wśród starych orzechów, jabłoni i czereśni