Pracownie i atelier artystów

Chwile zapamiętane
Mateusz na sztukę był z góry skazany. Trudno sobie wyobrazić, by syn Tomasza Sikory, słynnego fotografa, wnuk Joanny Koreckiej-Sikory, malarki, oraz Stanisława Sikory, rzeźbiarza, nie został artystą. Już jako dziecko dużo rysował. Potem namalowanym postaciom zaczął doklejać głowy – wypukłe maski. – I to był moment przełomowy – mówi. W końcu ograniczył się do samej maski. Do malarstwa nie wrócił. Najlepiej czuje się, gdy rzeźbi, bo to go uspokaja. Spawa w sta
Czytaj dalej
Dom Katarzyny Stanny
Raz pachnie piernikowym ciastem i świeżym praniem, innym razem obok garnków w kuchennym zlewie moczą się pędzle. Kasia Stanny przyznaje, że na klimat jej żoliborskiego domu wpływ ma kilka miejsc, z którymi wiążą się miłe wspomnienia. Malownicza chałupa w Krasnobrodzie – tam jeździ na warsztaty ilustratorów, pałac w Radziejowicach, gdzie spędzała wakacje z rodzicami-artystami (Teresą Wilbik-Stanny i Januszem Stanny) i francuskie domy przyjaciół, które odwiedza w wo
Czytaj dalej
Monika od obrazów
Mieszkam na starówce – mówi Monika Małkowska. I zaraz dodaje, że jest to starówka... największego warszawskiego blokowiska. Mieszkanie, jak na wielkopłytowy standard, średniej wielkości. Ale razem z mężem, Grzegorzem Sowulą, dbają o przestrzenny reżim. W mieszkaniu rządzą dwie zasady: ma być jasno i pusto. W pierwszej kolejności właściciele pozbyli się wolno stojących mebli. – Fachowców ubezwłasnowolnionych naszymi
Czytaj dalej
Mieszkanie nad galerią Milano
Ela nie wie, co znaczy „za późno” czy „nie wypada”. Pani inżynier bez skrępowania sięgnęła po pędzel, już wcześniej urządzała mieszkania znajomym, projektowała lampy i lustra. Ela Kochanek van Dijk, absolwentka – uwaga! – Wydziału Elektronicznej Aparatury Medycznej na Politechnice Warszawskiej, dwadzieścia lat temu przerobiła na galerię rodzinną kawiarnię Milano – mały, lecz popularny lokal przy rondzie Waszyngtona w Warszawie. Zachowała włoską nazwę, a
Czytaj dalej
Malowane szeptem
Na malarstwo Grzegorza Morycińskiego patrzy się długo. Bardzo długo. Szczęśliwi posiadacze jego obrazów mówią, że latami. Warszawa. Przedwojenna kamienica na Lwowskiej. Piąte, ostatnie piętro. Nie ma windy. Strych. Wąski korytarz. Drzwi. Za nimi pracownia – malarza, krytyka i poety. Od lat każdego ranka wchodzi na ostatnie piętro. Pracuje metodycznie, spokojnie. Jak człowiek, który wie, co i po co robi. Koszula, krawat i sweter. Fajka. Siwe włosy, twarz spokojna, mądre
Czytaj dalej
Kraina rzeczy prostych
W domu Bettiny Bereś, podobnie jak na jej obrazach, najwięcej do powiedzenia ma codzienność. Pradziadek Bettiny kupił go im w prezencie ślubnym. Niewielki, kryty czerwoną dachówką domek zbudowany tuż przed wybuchem wojny na obrzeżach Krakowa. Podobnych domów o nieco prowincjonalnym charakterze było w okolicy wiele, zanim w latach 70. wyrosło tu osiedle. Mieszkanie Bettiny Bereś i Jurka Hanuska powstawało stopniowo, dość spontanicznie. Urządzali się w czasie stanu w
Czytaj dalej
Królestwo z pomysłami
Małgosia jest czarodziejką. Kanapy, fotele, szafki, nawet te ze śmietnika, przerabia na prawdziwe cacka. I tylko Karol czasami pyta: Czy my nie możemy mieć mebli jak normalni ludzie? Takich ze sklepu? Mieli pięćdziesiąt osiem pieczołowicie urządzonych metrów kwadratowych na warszawskiej Woli. Mieli się już nie przeprowadzać. Mieli już małego Mikołaja i dwa lata mieszkaniowej stabilizacji. Ale nie. Nie Małgosia i Karol. „Niepowtarzalne na Mokotowie”, tak to chyba było
Czytaj dalej
Opowiedz mi o Afryce
Gdy spotkają się pasjonaci podróży z podobnymi marzeniami, wszystko musi zakończyć się happy endem. Tak jak u państwa Rode. Ona przejęła zainteresowanie po ojcu-filmowcu, operatorze Polskiej Kroniki Filmowej, który „był wszędzie”. On jeździł od dzieciństwa dzięki rozsianej po świecie rodzinie, a potem zaczął podróżować zawodowo – bo pracuje w lotnictwie. Anna Sławkowska-Rode – projektantka, malarka, i Andrzej „Rodan
Czytaj dalej