Trzy ściany po bożemu, a ta jedna inna – wyłożona wzorzystą tapetą, pomalowana odważnym kolorem albo w szalony wzór. Oto pomysły na wnętrze niebanalne i pełne wdzięku.
Ostatnio byłam w sklepie z farbami firmy X. Przede mną elegancko ubrana para w wieku średnim dobierała kolory do domu. – Wszystko mamy w dębie, trochę wenge i czerwoną kanapę w salonie – powiedziała pani. Sprzedawca zarzucił ich wzornikami. Dyskusjom nie było końca, od czasu do czasu wybiegali nawet przed sklep, aby zobaczyć odcień w pełnym słońcu. Kupili „Piasek pustyni”, a sądząc po liczbie puszek, mieszkanie zostanie pomalowane na ten kolor od stóp do głów. A może trzeba było zaszaleć z czerwienią, przynajmniej gdzieś w pobliżu kanapy? Może z pasami gorzkiej czekolady? Albo na przekór wszystkiemu wybrać butelkową zieleń? Taki dodatek podkreśliłby urok mieszkania. Zupełnie tak samo jak czerwone szpilki małą czarną.
Kolory ścian: mieszkanie w jednym kolorze, czy z mocnym akcentem?
– Cały dom w jednym kolorze, ale na przykład w kilku odcieniach – o tym, co jest modne na północy, opowiada Jolanta Sękowska, która od osiemnastu lat mieszka w Sztokholmie i tam urządza mieszkania. – Skandynawowie są raczej ostrożni. Ale żeby nie było za spokojnie, wprowadzam gdzieniegdzie malowane pasy. Wiele lat temu wypróbowałam ten patent we własnym mieszkaniu. Na górze każdego dodałam jeszcze empirową girlandę. Wyszło doskonale, tym bardziej że miałam w domu sporo mebli z tej epoki.
Siostra pani Jolanty, Bożena Kocój, projektuje z kolei wnętrza w Polsce. – U nas jest mało słońca i pomarańczowo-fioletowe ściany, które podpatrzyliśmy w meksykańskim hotelu, mogą się nie sprawdzić. Lepiej wyglądają oliwki, brązy, beże – tłumaczy Bożena. – Czasem jednak warto zaszaleć z mocniejszym kolorem. Mój tata, oglądając projekty, powiedział kiedyś: „Skończ z tym écru”. Wtedy wykorzystałam brunatnoczerwony. Szwedzi malują nim na przykład okiennice i drzwi wejściowe. Wygląda to świetnie także w naszym klimacie.
Tapeta na ścianę – modne dekoracje ścienne
Do wyboru mamy też mnóstwo ultranowoczesnych tapet. – Na przykład panele marki Designers Guild – o pomyśle Tricii Guild na ścianę mówi Marta Kochman z firmy Decodore. – Kupuje się je na sztuki. Na razie mamy dwa wzory kwiatowe – jaśniejszy i ciemniejszy, które wyglądają jak tapeta otoczona finezyjną prawdziwą sztukaterią. Coś na wzór malarstwa iluzorycznego – dodaje. Warto zwrócić uwagę na perfekcyjną jakość laserowego wydruku. Wzór jest klasyczny, ale podkręcono w nim kolory i wyostrzono rysunek.
Bożena Kocój sprzedaje nam kolejny patent na odmianę ściany. – Kiedyś przywiozłam ze Stanów ciemnozieloną tapetę w koguty – opowiada. – To niesamowite, jak ożywiła kuchnię. Niestety, dzisiaj już jej nie produkują. Zaczęłam więc malować koguty na ścianach u moich klientów. Myślę i o tym, aby kiedyś na podłodze położyć panele z nadrukowanym wzorem gazety, a na ścianie tapetę w taki właśnie wzór. Mogłoby to ciekawie wyglądać. Podobają mi się też efektowne tkaniny naciągnięte na płótno, które wieszamy w domu jak obrazy.
Jak wybrać kolor do salonu?
Jeśli nie możemy zdecydować się na mocny akcent w salonie czy sypialni, pomocne będą wzorniki, które znajdziemy w eleganckich sklepach – opasłe księgi z próbkami tapet, często ze zdjęciami doskonale zaaranżowanych wnętrz. – Warto je przeglądać, bo to kopalnia pomysłów – mówi pani Marta. – Są szalone wzory w zaskakujących połączeniach, jak róż z fioletem czy czerń z limonką, ale i bardziej spokojne, dla mniej odważnych. Na sto procent znajdziemy coś dla siebie.
Tekst: Beata Woźniak
Fotografie: archiwa firm